4 czerwca 2012

Moja włosowa historia

Dzisiaj chciałabym opisać moją historię włosów. Ok 2 lat temu, gdy poszłam do fryzjera pani zaproponowałą mi wyprostowanie włosów. Stwierdziłam , że no dobra zobaczymy jak jest mi w prostych włosach. Włosy dostały niesamowitego blasku, były gładkie i takie proste. Z natury mam kręcone włosy więc jak zobaczyłam w lustro doznałam ciężkiego szoku. Na drugi dzień umyłam włosy i je wysuszyłam. Zrobiło się wielkie siano, więc pożyczyłam od siostry prostownice. Jak mi ulżyło, gdy zobaczyłam, że włosy były takie jak po wyjsciu od fryzjera. Później codziennie prostowałam włosy, na szczęscie używałam odżywek i masek ale włosy i tak ucierpiały :( Każdy sprawiał mi komplementy W październiku 2011 roku poszłam do fryzjera, który powiedział, że moje włosy są wręcz poszarpane od prostownicy.
Po roku prostowania wyglądały tak :
Kwiecień 2011

Maj :
Czerwiec :
Wrzesień :
Listopad :
Z czasem mimo , że prostowałam włosy one już nie były takie gładkie jak wczesniej. Zaczęły wywijać się w rózne strony i zrobiło się z nich sianko ;p
Pod koniec listopada postanowiłam rzucić prostowanie włosów na pół roku, by mogły się zregenerować i znów zacząć kręcić :D
W grudniu suszyłam włosy zimnym nawiewem , a w lutym przestałam suszyć włosów rano i zaczęłam stosować vatikę oraz inne olejki : z Alterry - migdał & papaja , olej rycynowy , oliwę z oliwek. Raz na dwa tygodnie staram się przygotowywać maseczkę z żółtka, oleju rycynowego i nafty. Nie używam prostownicy ani lokówki, czasami używam suszarki gdy rano wstaję i włosy są jeszcze wilgotne ale susze tylko zimnym nawiewem.

Aktualnie używam :
- Isana, odżywka połysk jedwabiu do włosów suchych i zniszczonych ( różowe  opakowanie) , używam do mycia metodą OMO
- Alterra odżywka nadająca połysk morela i pszenica
- Aletrra maska nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych granat i aloes
- Joanna , Naturia maseczka nawilżająca z miodem i cytryną do włosów suchych i zniszczonych
- Joanna , Jedwab odżywka w sprayu
- Dabur , Vatika 
- Babydream shampoo
- Alterra migdał& papaja 

Widzę ogromną poprawę, włosy są wygładzone, bardziej miękkie , nie puszą się. Staram się ograniczyć używanie silikonów lecz nie jest to takie łatwe.
Mam nadzieję, że może moja historia zniechęci Was do używania prostownicy lub lokówki. Mimo że, możemy zabezpieczyć włosy różnymi srodkami termoochronnymi to i tak uważam , że w jakims stopniu niszczą włosy. Oczywiscie raz na jakis czas mozemy używać różnych  przyrządzeń do stylizacji lecz pamiętajmy by nie robić tego codziennie ;)

Aktualne zdjęcie :

Na pewno nie jest to jeszcze co chciałabym mieć ale dąże do celu i myslę, że włosy będą jeszcze w lepszej kondycji. Niestety to zdjęcie w małym stopniu odzwierciedla moje włosy .
Nie są gładkie w 100%, ponieważ przestałam używać silikonów, jednak chyba do nich niedługo powrócę ;)

Od dzisiaj , co miesiąc będę starała się pokazywać stan moich włosów
Włosy są wycieniowane ale dąże do tego żeby w końcu je wyrównać :D
I oczywiscie nie są jeszcze w pełni zdrowe i niezniszczone ale mam nadzieję, że za parę miesięcy będę mogła cieszyć się dłuższymi, bardziej kręconymi i gładszymi włoskami ;)


A tak wyglądają po wysuszeniu suszarką :


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz