17 lipca 2012

W poszukiwaniu oryginalnosci

Zazwyczaj na zakupy wybieramy się do centrum handlowego, a w sieciówkach owszem można znaleźć oryginalne ubrania ale zazwyczaj cena jest za wysoka. Dobrym pomysłem w poszukiwaniu unikalnych ubrań jest "druga ręka"  czyli second hand. Jest wypełniony najróżniejszymi ubraniami i każdy może znaleźć cos dla siebie
 Niekiedy ludzie dziwią się jak można nosić używane ubrania ? Można ;)
Wystarczy porządnie uprać i sprawa załatwiona. Kiedys lumpy były uważane za kicz i tandetę, a dzisiaj wybierają się tam celebrytki np. Monika Brodka oraz znane blogerki. Monika nie boi się, że ktos ją skrytykuje. Ubiera się tak by zwrócić na siebie uwagę,bo  po prostu chce być oryginalna.


         Może kojarzycie tą torbę z ZARY?

Pewnego kwietniowego dnia widziałam ją w rękach ponad dziesięciu osób. Owszem jest bardzo ładna, solidnie wykonana i klasyczna ale przyznam, że to jest nudne gdy każdy ma taką samą rzecz.
Swoje poszukiwania po second handach rozpoczęłam już w lutym, a do tego zachęciły mnie blogi dziewczyn buszujących i trafiających na wspaniałe ubrania.

Zawsze najlepiej wyznaczyć sobie połowę dnia i zrobić listę najlepszych lumpów. Później jedynie trzeba wypatrywać się i przede wszystkim być cierpliwym. To nic jeżeli nie znajdziemy , może następnym razem uda się cos upolować albo przyjsć w dzień dostawy.

Teraz kiedy mam więcej czasu chcę wybrać się do sklepu vintage i na pewno jeżeli cos kupię pochwalę się Wam  ;)

                                      

                                              A Wy chodzicie czasami do second handu ?


1 komentarz:

  1. Ja głównie ubieram się w secondhandach:) Pozostałe rzeczy szyje mi mama, a tylko częśc moich rzeczy ma rodowód sieciówkowy:) Problemu, że ktoś ma to samo co ja praktycznie nie mam:)

    OdpowiedzUsuń