27 sierpnia 2012

Letni Ulubieńcy 2012

Witajcie Kochane !

Za oknem niestety ogromne, ciemne chmury i deszcz, a wakacje dobiegają końca.

Wiele kosmetyków z sierpniowego haul'u kosmetycznego przypadło mi do gustu , dlatego chciałam dzisiaj Wam je pokazać.
Ale są tutaj również rzeczy , które kupiłam wczesniej i używałam  non stop.

Lirene body arabica- po moich doczynieniach z balsamami brązującymi zdecydowanie jest on najlepszy !
Dlaczego? Nie robi plan, opalenizna nie jest pomarańczowa, ma cudny zapach ;)
Cena jest bardzo w porządku, bo kosztuje około 15 zł .Jeszcze zostało mi pół butelki i zużyję ją na pewno w przyszłe lato
 Avene- woda termalna towarzyszyła mi podczas plażowania, wycieczek i zwykłego chodzenia po miescie. Przy 40 stopniach nic nie poprawiało tak nastroju jak psiknięcie się chłodną mgiełką. 
Myslę, że warto kupić ją, kiedy jest promocja w Super Pharmie, bo kosztuje wtedy 16 zł zamiast 40 ;)
Sun Ozon SPF 30- mleczko kupione na "szybko" bardzo fajnie się u mnie sprawdziło. Ma przepiękny zapach, dosyć dobrą konsystencję ( chociaż trzeba sie troszkę napracować, by dokładnie rozprowadzić na skórze ). Jego cena to... 6-7zł , nie jest wodoodporne ale i bardzo go lubię
Joanna peeling - malinowy zapach z pewnoscią będzie przypominał mi o letnim pobycie na Lazurowym Wybrzeżu. Skóra jest miękka ale przede wszystkim odswieżona. Drobinki fajnie peelingują naszą skórę.
Skusiałam się na nieze względu na wyjazd, podczas którego nie miałabym jak robic mojego ukochanego peelingu z cukru i oliwy z oliwek. Cena to około 10 zł , na wyjazdy bardzo polecam ;)
 Fuss Wohl - krem zmiękczający do stóp, przy codziennym stosowaniu przyniósł moim stópkom duże rezultaty. Były odżywione, nawilżone, a krem nie wchłaniał się wieki- myslę , że to za sprawą lekkiej formuły. Powrócę do niego na pewno, bo jego cena to około 5 zł
La roche posay - krem ochronny do twarzy Anthelios XL SPF 50+
Kiedys miałam ogromny problem ze skórą, nie smarowałam jej filtrami, a później dziwiłam sie czemu jest poparzona ;( W tym roku postawiłam na wysoką ochronę i kupiłam ten filtr. Bardzo dobrze rozprowadza sie na skórze, nie ma efektu bielenia, opalenizna jest bardzo 'lekka' , potrzebna jest niewielka ilosc by posmarować całą twarz. Cieszę się, że go mam i z pewnoscią pozostanie moim letnim ulubieńcem w przyszłym roku  ;)
La roche posay - Posthelios aksamitny żel nawilżający po opalaniu , stał u mnie w lodówce i po przyjsciu z plaży dawał uczucie kojenia i lekkiego nawilżenia. Został dołączony do zestawu dlatego go wypróbowałam i nie żałuję
Maybelline krem BB- bardzo lekkie krycie, skóra wygląda niezwykle swieżo i naturalnie, podczas różnych wypadów w plener stosowałam go ze względu na filtr- SPF 30, jak na razie nie mam zastrzeżeń ;)
Perfumowany ekstrat z truskawek- kupiłam na bazarku we Francji, zapach jest genialny , a co najważniejsze długo utrzymuje się na skórze, kosztował mnie 4 euro, żałuje, że nie wzięłam jeszcze jednej buteleczki ;(
Bell air flow- wzięłam go do koszyka podczas zakupów w Biedronce, zachwycił mnie jego arbuzowo-malinowy kolor, na punkcie którego mam swira od początku wakacji ;)

To by było na tyle, może chcecie podzielić się ze mną swoimi letnimi ulubieńcami ? 
Całusy 
Madeleine Juliette



1 komentarz:

  1. Na to mleczko z Rossmana tez się skusiłam (potrzebowałam czegoś na szybko i ta cena...), ale opakowanai to ja za żadne skarby do końca nie zużyję, bo bardzo źle mi się z niego korzysta:) Za to peelingi Joanny tez lubię (choć wolę te w małych opakowaniach), no i woda termalna Avene jest fajna (a mi się udsało ją ostatnio kupić w SP za 8 złotych!:)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń