29 sierpnia 2012

Stan moich włosów po laminowaniu

Ostatnio wszyscy próbują laminowania włosów żelatyną , więc pora na mnie ;)
Pierwsze wrażenie ? Niesamowicie wygładzone, miękkie w dotyku włosy. Ja jestem zachwycona efektem.
Może warto wypróbować na swoich włosach ?
                                          Czego potrzebujemy ?                                            
żelatyny, wody i maski ( wybrałam z proteinami mlecznymi)
                                              Jak przygotować ?                                              
Do miseczki wsypuję jedną łyżkę żelatyny, zalewam 3 łyżkami bardzo ciepłej wody, mieszam aż żelatyna się rozpusci po czym wkładam do mikrofalówki na 30 sekund. 
Dodaję pół łyżki maski z proteinami mlecznymi na wczesniej umyte włosy. 
Nakładam na 40 minut i spłukuję bardzo dokładnie chłodną wodą. Suszę suszarką
                                                        Efekt                                                          
 Włosy się nie puszą, są podatne na fale ( jak widac u mnie na zdjęciu ), nie puszą się , następnego dnia są dużo swieższe, są ujarzmione, miękkie w dotyku, poprostu boskie :)
A w tym miesiącu używałam głównie :
maski Gloria, na końcówki Nivea  long repair, odżywki Isana z olejem z babassu, szamponu figowego z Ziaji 
We wrzesniu będę przykładała większą uwagę ale mam nadzieje, że widać jakąs róznicę ;)
 

4 komentarze:

  1. chyba musze wreszcie się skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzisiaj kupiłam żelatynę, więc nie ma odwrotu i jutro muszę się za to zabrać :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Eee, sposób zdecydowanie nie dla mnie, bo żelatyna z mojego wegetariańskiego menu jest kategorycznie wykreślona. A jeżeli chodzi o preparaty domowej roboty to czasem tworzę mieszaninę delikatnie podgrzanej oliwy, olejku rycynowego, jajka i cytryny, z którą to spędzam na głowie pod foliowym czepkiem dłuższą chwilę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla wegetarianek podobno jest wersja z agarem ;)

      Usuń